poniedziałek, 20 lutego 2012

4 . Gossip .

*Darcy* Obudziłam się na balkonie , z książką w ręce i niedokończonym drinkiem . Poranek zapowiadał się na upał , więc jedyne co przeszkadzało mi w nocowaniu na balkonie to , to że było twardo i nie wygodnie ale co tam . Od razu po pobudce na myśl przyszedł mi Harry , Myślałam co będziemy dzisiaj robić , aż do mojego pokoju hotelowego wparował menadżer . Jego mina świadczyła coś niedobrego . Co tym razem ? Za późno się obudziłam , nie odebrałam telefonu ? . Niestety coś innego . Podszedł do mnie nabuzowany i rzucił we mnie gazetą z zapytaniem . - Co to ma być ?! Co ty robiłaś z nim w lesie ? na dodatek objęci ?! Związki uzgadniasz ze mną ! W ogóle po pracy powinnaś być od razu w hotelu , a nie się szlajasz ! - John wrzeszczał na mnie , jakbym zrobiła nie wiadomo co . - To tylko spacer ! - postawiłam się i dodałam uśmiech załagadzając sytuację . -Tylko spacer . Redakcja i gazeta twierdzą coś innego . - Spojrzałam na pierwszą stronę i ujrzałam Harrego i siebie wtulonych , a pod spodem widniał wielki czerwony napis . "NOWA PARA , DARCY EVANS I HARRY STYLES " - hmm niby nic złego pomyślałam , ale przeczytałam dalej to zmieniłam zdanie " GRZECZNY CHŁOPIEC Z NIEGRZECZNĄ DZIEWCZYNĄ ? TAK OTÓŻ TA PARA UJAWNIŁA SIĘ . ZESZŁEJ NOCY PRZYŁAPANO ICH NA GORĄCYM UCZYNKU . KOCHANKOWIE SPĘDZILI ZE SOBĄ NOC W DOMKU NAD JEZIOREM NA DOWÓD ZDJĘCIE GDZIE SZLI OBJĘCI PO UPOJNEJ NOCY" - - że co ?! ja z Harrym uprawialiśmy sex ?! przecież to niedorzeczne ! Znamy się dopiero jeden dzień , a oni piszą że się ujawniliśmy . - krzyczałam zdenerwowana . - Masz coś z tym zrobić dziwko , patrz jakie oni teraz mają o Tobie zdanie ! Ubieraj się jedziemy na wywiad , bo już chcą z Tobą pogadać o tej sprawie . . Ubrałam się w obojętnie jakie shorty , trampki i obcisłą białą boxerkę + ciemne okulary w których zawsze mam łzy . Ledwo zamknęłam drzwi a John wziął mnie za rękę , ścisnął mocno i ciągnął za sobą . Nie próbowałam się nawet wyrywać , ponieważ już dość był zły . Wyjście było zatarasowane przez tłumy reporterów i paparazzi . John mnie puścił i objął udając opiekuńczego menadżera . Wyszliśmy za zewnątrz i .. -Darcy naprawdę uprawiałaś sex z Harrym ? - Czy to coś poważniejszego ? , - Dlaczego tak późno ujawniacie swój związek ? , - ludzie chcą prawdy kochasz Harrego ? . - Dajcie mi spokój ! - nie wytrzymałam i musiałam wszystkiemu zaprzeczyć , choć nie powinnam , a to może spowodować jeszcze większe zamieszanie . Ochroniarz pomógł mi wejść do samochodu . Usiadłam w kącie oparłam głowę o szybę i zaczęłam wysłuchiwać menadżera co o mnie myśli . Olałam go i weszłam na Twittera z Iphona . Jak zawsze najpierw wchodzę na swój profil nie wiem dlaczego . Wystrzegałam oczy z nie do wiarą że unfollowało mnie ponad 100 tysięcy osób . Ale dlaczego , znudziłam się im ? . Kiedy weszłam w skrzynkę odbiorczą już wiedziałam czemu mnie unfollowali . To wina tej plotki , która obkrążyła już cały świat . W wiadomościach aż roiło się od gróźb i jaka to ja nie jestem . Nie wiedziałam ,że po takim czyś fani mnie opuszczą akurat teraz . Kolejny raz się rozpłakałam ,a facet nadal krzyczał . -Zamknij się ! choć raz się zamknij ! dlaczego mnie tak traktujesz ?! - wykrzyczałam co nie co menadżerowi . Myślałam , że się uciszy . Niestety tym samym go rozwścieczyłam . Podniósł na mnie rękę uderzając mnie w twarz przy czym swoim gigantycznym złotym pierścieniem rozciął moją warkę . - Ty suko , śmiesz mi się stawiać ?! - chwycił mnie za włosy jednocześnie przytrzymują za kark wygiął do tyłu , a potem z całej siły uderzył o klamkę dodając - mam nadzieje , że zapamiętasz to , bo na drugi raz nie będę taki miły . Skuliłam się w kąt płacząc . Chce umrzeć , a jeszcze wczoraj ? Wczoraj tak chciałam żyć . *Harry* obudziły mnie białe światła , które raziły mnie pod zamkniętą powieką . Lekko przymrużyłem oczy i podniosłem się na łokciach przy resztkach sił . Do pomieszczenia wparowali chłopacy . - Harryyy . ! - krzyknął rozdrażniony Louis po czym rzucił się na mnie . Reszta chłopaków zadawała tylko pytania . - Co to ma być ?! - krzyczał Liam . -Martwiliśmy się o Ciebie - na ucho ze łzami szepnął do mnie Louis . -Co robiłeś całą noc ? aa my wiemy , byłeś z Darcy ?! - Oznajmił zdruzgotany Niall . Do diaska skąd oni to wiedzą , zresztą nawet dobrze . -Skąd wy .. - przerwał mi Zayn . -.. wiemy ? oh nie tylko my ale cały świat . ! - Zayn -Chwila , chwila ? o co tu chodzi ? cały świat ? skąd ? co ? a w ogóle co ja tu robię . - nie wiedziałem co się dzieje . Louis wyrwał się z wspólnego uścisku , usiadł na brzegu łóżka i zapytał . - Ty nic nie wiesz ?- był zdziwiony , a ja na znak pokiwałem głową na NIE . - Jesteś w szpitalu . Wczoraj wieczorem karetka Cię tu przywiozła z Tottenham ulicy tureckiej . Ktoś uderzył cię .. -pałką bejsbolową - urwałem chłopakowi , z olśnieniem bo coś pamiętam . -tak czyli pamiętasz ? - pytał Zayn . -Nie pamiętam co było dalej - zasmucony odpowiedziałem . - No więc z tego co policja mówili okradli cię plus brutalnie kopali . A co do Darcy to . - Louis popatrzał na chłopaków z myślą że któryś dokończy za niego . - No stary . ! piszą że ją bzyknąłeś w domku wypoczynkowym nad jeziorem w lesie . Pytają się dlaczego teraz ujawniliście związek . - słuchając Zayna zamurowało mnie . Skąd oni wiedzą , że przechodziliśmy przez las i skąd takie brednie że ze sobą spaliśmy . Rozbolała mnie głowa jeszcze mocniej ale wysiliłem się na pytanie . - Kiedy mogę wyjść . - Lekarze powiedzieli że przytrzymają cię do 17 , a potem wypuszczą . - Dla mnie nie było problemu , ponieważ nie pamiętałem jeszcze że się umówiłem z Darcy . Praktycznie dużo rzeczy zapomniałem .

3 . Have you ever felt Something evil ?

*Harry* Patrzałem ze smutkiem jak wchodzi do hotelu . Musi już iść ? . Bardzo ja polubiłem , nie jest taka zła , wręcz przeciwnie . Jest otwarta , szczera i .. słodka . Czyżbym odkrył w niej dobrą dziewczynkę ? . Cholera . Podoba mi się ta dziewczyna . Powolnym krokiem poszedłem ulicą a przy tym bujałem się jak zachowany dzieciak , ale to nie możliwe nie mogę jej kochać . Ona nie chciałaby kogoś takiego jak ja a w ogóle to dopiero jeden dzień odkąd się poznaliśmy . W oddali zobaczyłem tłum , a raczej ogromne stado dziewczyn które krzyczały "OMG Is this Harry ?! , OMG yeah this is Harry !" albo "Harry I love you" , "Harry I want fuck you all day" te słowa mnie tak śmieszyły , co te dziewczyny z siebie robią ? na pewno nie robią na mnie wrażenia . Skręciłem jak najszybciej w ciemną , ponurą uliczkę żeby tylko ich uniknąć . Czekałem aż pójdą , ale one tylko szukały mnie i szukały . Postanowiłem że pójdę uliczką , tędy chyba też trafie . Nadal myślałem o Darcy . Nie było nikogo więc pomyślałem , że po co będę zwlekać i do niej zadzwonię . Tylko nie mój Iphone ? *Darcy* Jestem w pokoju . Cichutko zamknęłam drzwi , ponieważ było już po 23 , a na przeciwko mnie mieszkają seniorzy - mili staruszkowie . Oparłam się o drzwi , popatrzałam w górę maślanymi oczami , przygryzałam wargi i pomyślałam o nim . Ah ten Harry cały czas w mojej głowie .Zdjęłam 10 cm szpilki , kieckę , bieliznę i stałam cała naga . Podeszłam do lustra . -No Darcy jeszcze dzisiaj głodówka i jutro zjesz zasłużony posiłek ,a potem kolejne dwa dni głodówki . - otóż to jest moja ścisła dieta . Nie mogę przytyć ani kilo , bo od razu torturują mnie ludzie z branży . Ale przyzwyczaiłam się , głodówka wcale nie jest zła . *ed sheeran - drunk - mój dzwonek* Kiedy usłyszałam Iphona , biegłam do niego niczym ninja . Miałam nadzieje , że to Harry i nie zawiodłam się . Wskoczyłam na łóżko gdyż własnie tam był telefon . Odebrałam tak szybko jak powiedziałam - Harry to , ty ? CZEŚĆ - skrzywiłam się sama do siebie po tym jak powitałam Harrego , ale kiedy się odezwał znowu pojawił się szeroki uśmiech . - Tak to ja . Nie przeszkadzam ? Chciałem podziękować , za dzisiaj . - Naprawdę , ja też było bardzo miło . Aaa no i ja chciałam no ten .. no podziękować , że mnie odprowadziłeś bo wiesz no zapomniałam - Mówiłam tak nie zrozumiale , sama nie wiem czemu ? czy ja się denerwuje ? -mogłabyś powtórzyć?- zapytał Harry . Tak jak myślałam niczego nie zrozumiał. Westchnęłam i - - Dziękuję Ci - dodałam lekki uśmiech przez telefon po czym usłyszałam tylko chichot Harrego z lekką nutką chrypki . - Tak myślałem , zastanawiałem się czy nie zechciałabyś się ze mną .. no em .. spotkać ? - po głosie Harrego było słychać niepewność przed moja odpowiedzią . Uhh odetchnęłam , myślałam że się już nigdy nie zapyta . - Spotkać ? Pewnie , z przyjemnością . - odpowiedziałam dumnie . - Może w Milkshake na 15 , hm ? - Chciałam się zgodzić , ale wtedy się rozłączył . Dlaczego ? Tego nie wiem . Próbowałam się do niego dodzwonić jeszcze 3 razy , ale odpuściłam z myślą że rozładowała się jemu komórka. Cóż najważniejsze , że jestem z nim na jutro umówiona . Cieszyłam się jak głupia , skakałam po łóżku , ale przecież to tylko spotkanie muszę się uspokoić . Moją uwagę odwrócił wiatr , który przeleciał po moim ciele ,nie był to zwykły wiatr , czułam że stanie się coś złego . Jednak ogarniała mnie taka zwariowana radość dlatego jakiekolwiek przeczucia zniknęły . Po chwili zorientowałam się że jestem goła , a okna są odsłonięte . Wzięłam swój ulubiony duży , biały sweter i weszłam w niego czym prędzej . Zmyłam ogromną ilość makijażu i wyszłam na balkon . Pozwoliłam wiatrowi dotykać mojej czystej skóry i rozwiewać włosy na wszystkie strony .Nigdy nie byłam tak szczęśliwa . Ale jeszcze do szczęścia brakuje mi papierosa . Miałam ostatniego więc paliłam go wolno dla relaksu , przy tym popijając wódkę z sokiem pomarańczowym. Zaczęłam czytać książkę . *Harry* -Halo ? jesteś tam ? - rozłączyła się ? a nie to bateria mi padła . Dalej podążałem ulicą , to ulica turków mało mi znana . Mijałem różnych ludzi , nie obawiałem się niczego groźnego . Do czasu kiedy usłyszałem kroki które były blisko mnie . Odwróciłem się . Kątem oka zobaczyłem pałkę bejsbolową która z wielką siłą mnie uderzyła w tył głowy . Upadłem i ...

sobota, 18 lutego 2012

2 . Read all about it część 2

*Darcy* . Śpiewając myślałam o za istniejącej sytuacji , nie o sytuacji z menadżerem tylko z Harrym . Odkąd mnie dotknął nie mogę przestać o nim myśleć . Ale pierwsza się do niego nie odezwę , choć to ja zawiniłam . Zerkałam na Harry'ego co jakąś chwilę starając się unikać jego wzroku, lecz kiedy tylko ten podłapał moje spojrzenie i zamierzał utrzymać jakiś kontakt wzrokowy, peszyłam się: odwracałam głowę, oddawałam wielkie zainteresowanie moim dłoniom przy czym lekko się czerwieniłam . Piosenka nagrana . Wszyscy zadowoleni . To oznacza że mogę iść do hotelu - hotelu nie domu . Z przyczyny że ciągle podróżowałam i zostawałam w danym miejscu na nie wiadomo jak długo zamieszkiwałam w hotelach . Pożegnałam się i podziękowałam za współprace chłopakom i zespołowi i udałam się do wyjścia chcąc zapomnieć o dzisiejszym dniu . *Harry* - koleś zrób coś , zajmij , złap , zagadaj ! - tyle miałem pomysłów , ale żadnego nie miałem odwagi wykorzystać lecz ona już wyszła , a ja stałem jak słup strasznie zdenerwowany . - debil ! kretyn ! pacan ! - mówiłem na siebie różnego typu obelgi jakby to miało coś zmienić . W czasie kiedy stałem jak słup z miną rozwrzeszczanego dziecka stanął na przeciwko mnie Louis , - Harry wszystko gra ? - zapytał śmiejąc się przy tym . Ocknąłem się po chwili i powiedziałem przecząco - Nie , możemy iść ?. - To choć tylko na Ciebie czekamy-powiedział Louis . Wyszedłem od razu po chłopakach i dostrzegłem paręnaście metrów ode mnie znajomą mi sylwetkę - Darcy . Ona tu jeszcze jest ! Od razu pojawiły się motylki w brzuchu jak nigdy indziej . - Chłopacy , chciałbym coś załatwić możecie jechać beze mnie do mieszkania , dojadę sam - oznajmiłem nie oczekując żadnych przeciwstawień mojej decyzji . Tak jak chciałem chłopcy tylko popatrzyli na mnie pytająco potem na Darcy i uśmiechnęli się cwaniacko po czym wsiedli do samochodu i odjechali . Darcy bardzo mnie ignorowała , ale przełamałem strach jakim mnie darzyła i podszedłem do niej . - Czekasz na coś ? - lecz usłyszałem cisze - słuchaj dzisiaj co zaszło między nami nie było czymś nienormalnym więc nie wiem dlaczego darzysz mnie taką urazą .- po raz drugi usłyszałem cisze ale nie poddałem się i tym razem zapytałem - odezwiesz się kiedyś gburze ?- jezus ! co mnie naszło żeby powiedzieć do niej gburze , ciekawe co teraz sobie pomyśli ale ja tylko chciałem rozluźnić sytuacje lecz nie spodziewałem się że to może być aż tak trudne .*Darcy* Gburze ?! serio ? takie własnie dawałam pierwsze wrażenie . Spuściłam oczy i zdjęłam z siebie maskę zdziry . - przepraszam - wyszeptałam i zmęczyłam się przy tym , nie ogarniałam dlaczego było to dla mnie takie trudne , ale po mojej odpowiedzi odetchnęłam z ulgą , że mam to za sobą . Popatrzałam kątem ona na Harrego oczekując jakiegoś znaku , że przeprosiny przyjęte . On szeroko się uśmiechnął dając mi znak że jest już dobrze . Oo rany zobaczyłam jego uśmiech . Nie potrafiłam opisać jego , był o wiele piękniejszy niż kiedy widziałam go na okładkach lub w internecie . A te dołeczki ? takie głębokie , na prawdę jest przystojny . Na sam widok jego uśmiechu automatycznie sama się uśmiechnęłam . Patrzeliśmy na siebie jakąś chwilę aż Mr.Curly zaproponował - przejdziemy się , obiecuję że cię odprowadzę - zgrzytając zębami oczekiwał pozytywnej odpowiedzi . Pokiwałam głową na znak , że się zgadzam . Poszliśmy dłuższą drogą przez wielki las , tak żeby paparazzi nas nie śledziło . Opowiadaliśmy sobie o naszej przeszłości (lecz nie do końca całej) , o problemach , o tym że bycie sławnym jest dość trudne i męczące. Mówiąc nawet najgorsze rzeczy przy nim byłam wesoła . Jak nigdy . Otworzyłam się przed nim do czasu kiedy zapytał - co tak na prawdę wydarzyło się między tobą , a menadżerem ? - nic się nie wydarzyło , już mówiłam tylko rozmawialiśmy- próbowałam się wykręcić - nie kłam , widziałem twój strach w oczach , a na dodatek tak obleśnie cię trzymał . Chciałam mu powiedzieć , czemu nie przecież było mi z nim tak dobrze . - menadżer prawie codziennie tak mnie traktuje , ale to też moja wina olewam go a tego nie powinnam robić...- nie dokończyłam co do końca się stało , bo usłyszałam szelest zresztą Harry też bo w tym samym momencie odwrócił się . - Co to - szepnęłam , a Harry mnie tylko objął popatrzył w moje oczy tak głęboko jak to tylko możliwe i powiedział - ja cię obronie . Było to słodkie ale wybuchnęliśmy śmiechem , bo przecież przed czym chce mnie bronić ? nie ma żadnego świra z siekierą więc jest dobrze . Widzieliśmy już miasto i tłumy przechodnich . Było ciemno więc dobrze że już byliśmy w mieście , lecz z drugiej strony oznaczało to , że będę musiała się z nim rozstać , a tego nie chciałam . - dokończ to co mówiłaś - posłał mi ciepły uśmiech , a ja nie mogłam mu odmówić dalszej historii z menadżerem . - więc jak powiedziałam , nie powinnam tego robić ponieważ nie toleruje takich szczeniackich zachowań . A teraz dyskutowaliśmy na temat mojego spóźnienia . Uważał że jak byliście wcześniej ode mnie to się spóźniłam . - Haha co za kretyn - Harry tylko wyśmiał menadżera , że o takie coś robi awantury , bardzo mnie to rozweseliło że mnie popiera . - No okey , to wytłumacz mi dlaczego cię trzymał za pośladki hmm , jestem zazdrosny - zażartował Harry ale było to słodkie . Jeny cały czas używam słowa słodkie , to przez Harrego tak na mnie działa . Wracając do rozmowy - mówił że mam być grzeczna bo inaczej .. - nie dokończyłam ponieważ tego nie chciałam akurat ujawniać . Znam go od popołudnia i już mam mówić mu tajemnice , o której nikt nie wiem prócz mnie i mojego menadżera - a właściwie nazywa się John . - bo inaczej co ? - dopytywał Harry . Na szczęście wychodząc z lasu dostrzegłam mój hotel - oo spójrz to mój hotel . Harry tak jakby zapomniał o to co własnie zapytał . Zrobił duże oczy i ledwo się nie zakrztusił powietrzem - T.. t.. to twój hotel ? - wyjąkał . - Tak - powiedziałam zadowolona . - Przecież to jest London Hilton on Park Lane , najlepszy hotel w dzielnicy Mayfair . Co ja gadam w Londynie ! A raczej w całym stanie UK - mówił zafascynowany i strasznie podniecony . Popatrzałam na niego jak na głupka lecz jednak dodałam uśmiech - Haha spokojnie bo się spocisz - zażartowałam . Przeszliśmy jeszcze przez park Lane który prowadził prosto do mojego hotelu . Doszliśmy pod hotel i nadszedł czas rozstania . Wtedy się zasmuciłam , lecz chłopak nie dostrzegł tego bo znowu był zafascynowany hotelem . - No to ja już idę , nie ? - chytrze mówiłam żeby tylko zwrócił uwagę , ale on nic gapił się na budynek i gapił . Klepnęłam go w ramię - Hmm - "zapytał" - No dzięki wiesz - zasmuciłam się oczywiście nie na prawdę .- Haha żartowałem z tym zachwyceniem , chciałem zobaczyć twoją reakcję . I co zadowolony ? pomyślałam . Wymieniliśmy się numerami , niepewnie chwyciłam go za kart i pocałowałam w policzek . Dodałam jeszcze -Do zobaczenia i jeszcze raz przepraszam za dzisiaj- uśmiechnęłam się i weszłam do środka nie odwracając się . __________________________________________________________________________ No nie wiem mnie nadal nie wciąga te opowiadanie . Przepraszam jak zniechęciłam was .;c

2 . Read all about it część 1

Sytuacje zakryłam zwykła wymówką , którą chyba kupił . Uśmiechnął się uroczo i dostrzegł coś na mojej twarzy . Czułam się nie zręcznie , bo przyglądał się jej dość długo , zmrużył oczy i podszedł bliżej mnie . Był co najmniej o 10 cm wyższy , nie licząc że miałam szpilki . Opuszkiem wskazującego palca przejechał bo moim załzawionym policzku i wytarł tusz który się na nim osadził . Następnie na moim policzku była już cała dłoń Harrego . Była taka delikatna , ciepła czułam się tak dobrze i bezpiecznie . Lekko mnie pogładził i oznajmił - Taka dziewczyna jak ty nie może płakać przez coś co nie jest jej warte - Mówił te słowa z taką czułością . Zarumieniłam się lekko i spuściłam oczy w dół . Jego ręka zmierzała ku mojej tali , nie zdążył jej położyć ponieważ odsunęłam się od niego . - Co ty sobie wyobrażasz , wiesz kim ja jestem ? Nie masz prawa mnie dotykać - mówiłam to dość podle . Zdziwiłam się jaka ździra ze mnie , przecież on nie zawinił i chciał mnie tylko pocieszyć . Od razu chciałam go przeprosić kiedy zobaczyłam jak się zasmucił i speszył , ale musiałam zachować godność i pokazać kim jestem - aa może kim nie jestem ? Zerwałam się z rozmowy i poszłam w stronę pokoju nagraniowego . - Dlaczego ona tak zareagowała ? Byłem zbyt szybki ? - Chyba tak pomyślałem . Ale kiedy ją zobaczyłem nie mogłem się powstrzymać . - Jeszcze będzie moja - dodałem drugą myśl z nadzieją , że to co sobie postanowiłem stanie się realne , nie może być taka podła jak to przed chwilą pokazała . Udałem się za nią . Stanęliśmy koło siebie , ponieważ po niej wchodzę od razu ze swoją zwrotką . Nie potrafiłem skupić się dokładnie na tym co powinienem śpiewać - Dobra stary ogarnij się , a gdzie chłopacy - pomyślałem po czym automatycznie weszli do pokoju , a za nimi nasi menadżerowie . Coś szeptali do siebie i po chwili przemówili do nas . - Bardzo się cieszę chłopcy , że zgodziliście się na duet z Darcy - mówił zadowolony menadżer Darcy - Mam nadzieje ,się że dogadacie - w czasie kiedy mówił , zobaczyłem że Darcy przewróciła oczami . - Nie , to jest dla nas zaszczyt i duży sukces z nią pracować - Odezwał się lider zespołu Liam . Pierwsza zaczęła Darcy I wanna sing, I wanna shout I wanna scream till the words dry out So put it in all of the papers, I’m not afraid they can read all about it, read all about it, oh Potem wszedł Harry Nothing to hide, stifle or smother Suffered and cried; strife made me tougher Never mothered or shy to trouble I rise above all Zayn Expectations, forget rep Ain’t ever begged yet, when I wanted to get pence hustled To be here I’m exactly what my neck says That sket said I tried to cash in on my dad’s death I wanted to vent instead I said fuck all No i tak dalej potoczyła się piosenka , a jej tytuł brzmiał "Read All About It" . Nie było tak źle ,a Darcy ma naprawdę cudny głos . _____________________________________________ Krótka akcja , dużo się nie wydarzyło , za to za chwile dodam część drugą , ale najpierw coś załatwię ; )

piątek, 17 lutego 2012

1 . Save You Tonight

-Darcy , masz romans ze swoim menadżerem ? - Darcy słyszeliśmy , że jesteś lesbijką ? - Co dalej z koncertami ? - Ćpasz ? - Te pytania słyszałam praktycznie codziennie i ciągle zastanawiam się skąd oni biorą te bzdury . Praktycznie zawsze kiedy wychodzę z hotelu jestem cała w nerwach . Przecisnęłam się przez tłumy reporterów dzięki moim ochroniarzom i wślizgnęłam się do auta . W aucie wybuchłam i rozpłakałam się , tego było za wiele . Po chwili zadzwonił do mnie mój menadżer . -Gdzie ty jesteś do cholery ?! - krzyczał rozgniewany , zresztą kiedy on nie był na mnie zły -Będę za niedługo - mówiłam to dość spokojnie żeby facet się uspokoił -5 minut , a jak nie to .. - rozłączyłam się z rozmówcą , nie miałam najmniejszej ochoty słuchać jego obelg na mój temat . Po dokładnie 5 minutach byliśmy na miejscu czyli w studio nagraniowym . O tak mój kochany menadżer załatwił duet z One Direction . Nie robili na mnie dużego wrażenia , ale nasi "podopieczni" kręcą ze sobą z czego mamy na wzajem się promować . Rozmazana wyszłam z tego auta i wzięłam głęboki oddech , po czym udałam się szybkim krokiem . Na powitanie usłyszałam tylko : -Jesteś nie normalna ! - menadżer tak to znowu on zaczął się wydzierać hmm , zaczynam się przyzwyczajać . -Miłe słowa na powitanie , a gdzie "Dzień dobry" - z cwanym uśmieszkiem odpowiedziałam gburowi i zrobiłam krok w stronę ludzi którzy będą dziś przemieniać mój i chłopców głos . W pewnym momencie poczułam silne szarpnięcie za moje ramie . -Grzeczniej , nie zapomnij kim byłaś za nim nie zaczęłaś pracować ze mną , pamiętasz jaką postać grałaś , jakie było twoje nędzne życie ? dzięki mnie teraz twoja rodzina ma gdzie spać i chyba nie chciałabyś aby wylądowali na ulicy ?!- tymi słowami , kompletnie mnie przybił , bałam się że mi to odbierze , wpadłam w bagno z którego nigdy nie wyjdę . -Auućć , rozumiem przepraszam możemy iść - chciałam zakończyć rozmowę , ale mężczyzna przybił mnie do ściany , jedną ręką złapał za pośladki a drugą chwycił mocno za podbródek i szepnął -Bądź dziś grzeczną dziewczyną i nie psuj niczego , bo inaczej twoja rodzinka i cały świat dowie się jaka naprawdę jest Darcy Evans - przed oczami pojawiła się tylko moja brutalna przeszłość aż nagle z opresji uratował mnie pewien chłopak -Wszystko w porządku ?! - chłopak wyglądał na nieźle zdenerwowanego lecz jednak zachował zimną krew . Poznałam go od razu - Harry Styles . Na żywo o wiele bardziej przystojniejszy i wyższy. -Ooo - mówił zakłopotany mężczyzna - tak wszystko w porządku , tylko rozmawialiśmy - noo jaka wymówka (pomyślałam) a mężczyzna odszedł do swoich biznesmenów. -Nic Ci nie jest - ja kompletnie zażenowana sytuacją , którą zobaczył nie mogłam się odezwać , przyglądałam się jemu bardzo dokładnie . Ohh ta burza loków , zielone szklane oczka i ten .. no tym razem nie było uśmiechu tylko pytająca mina , ale i tak był słodki . -Co ? Tak . Oczywiście my tylko rozmawialiśmy ... __________________________________________________________ Hmm no nie wiem . Co myślicie ? 3 w nocy i nie mogłam spać , a akurat układałam sobie historie do tego bloga . Hmm w mojej głowie historia ciekawiej wyglądała . Ale mam nadzieje , że się nie zniechęcicie ; ) W kolejnym rozdziale może będzie mały flirt ;d

Prolog

Historia opowiada o prawdziwej miłości ... Wiele osób mówi że to fajnie być tą o której ciągle mówi świat , gdy byłam małą dziewczyną myślałam to samo , do dzisiaj : ... sobota wieczorem . Jestem już zmęczona tą sławą , tymi ludźmi śledzącymi cię na każdym kroku . Ciągle ktoś dzwoni , ktoś pisze , krzyczy , pyta . STOP . ! Nie wytrzymałam wyłączyłam wszystko co możliwe . Chce tylko odizolować się od świata , przez chwile być sama . Usiadłam przed dużym oknem w salonie , odpaliłam ostatniego papierosa , wzięłam łyka czystej wódki , w ręce trzymałam żyletkę i ulubioną książkę "Weronika postanawia umrzeć" Paulo Coelho , podcięłam żyły i zasypiałam kończąc ostatni rozdział książki . Zmęczone powieki opadały i zanurzałam się w głęboki , piękny sen . W tym momencie zapomniałam o wszystkim tylko nie o Nim - Harry . Zawsze mówił koniec czegoś to początek następnego . Mój koniec nadszedł dziś , a o to moja historia ________________________________________________ Hej , dodałam tylko prolog , ponieważ co do bohaterów nie mam głowy . Może opowiem : Darcy Evans jest piosenkarką , bardzo sławną . Mieszka w Londynie . Darcy ma "przyjaciół" i wiele fanów . Szczupła , wysoka blondynka o czekoladowych oczach i dużych ustach . Harry Styles no to chłopak z wysokiej pułki . Jest szczęśliwy , ale męczy go życie gwiazdy ,(wygląd to już wiecie), nie ma szczęścia do dziewczyn każda w jakiś sposób próbowała go wykorzystać , jest nieśmiały . Oczywiście nie może zabraknąć jego przyjaciół : Louis Tomlinson , Zayn Malik , Liam Payne i Niall Horan . Menadżer Darcy - John Williams. Wysoki mężczyzna, mulat o czarnych oczach i włosach . Bardziej nadaje się na alfonsa , bo tak potraktował Darcy , dzięki czemu zyskała sławę . Resztę bohaterów poznacie w czasie opowiadań . Mam nadzieje że polubicie mojego bloga - niestety jest to mój pierwszy i mam nadzieje że nie wystraszyłam was początkiem.; )