piątek, 17 lutego 2012
1 . Save You Tonight
-Darcy , masz romans ze swoim menadżerem ? - Darcy słyszeliśmy , że jesteś lesbijką ? - Co dalej z koncertami ? - Ćpasz ? - Te pytania słyszałam praktycznie codziennie i ciągle zastanawiam się skąd oni biorą te bzdury . Praktycznie zawsze kiedy wychodzę z hotelu jestem cała w nerwach . Przecisnęłam się przez tłumy reporterów dzięki moim ochroniarzom i wślizgnęłam się do auta . W aucie wybuchłam i rozpłakałam się , tego było za wiele . Po chwili zadzwonił do mnie mój menadżer .
-Gdzie ty jesteś do cholery ?! - krzyczał rozgniewany , zresztą kiedy on nie był na mnie zły
-Będę za niedługo - mówiłam to dość spokojnie żeby facet się uspokoił
-5 minut , a jak nie to .. - rozłączyłam się z rozmówcą , nie miałam najmniejszej ochoty słuchać jego obelg na mój temat .
Po dokładnie 5 minutach byliśmy na miejscu czyli w studio nagraniowym . O tak mój kochany menadżer załatwił duet z One Direction . Nie robili na mnie dużego wrażenia , ale nasi "podopieczni" kręcą ze sobą z czego mamy na wzajem się promować . Rozmazana wyszłam z tego auta i wzięłam głęboki oddech , po czym udałam się szybkim krokiem . Na powitanie usłyszałam tylko :
-Jesteś nie normalna ! - menadżer tak to znowu on zaczął się wydzierać hmm , zaczynam się przyzwyczajać .
-Miłe słowa na powitanie , a gdzie "Dzień dobry" - z cwanym uśmieszkiem odpowiedziałam gburowi i zrobiłam krok w stronę ludzi którzy będą dziś przemieniać mój i chłopców głos . W pewnym momencie poczułam silne szarpnięcie za moje ramie .
-Grzeczniej , nie zapomnij kim byłaś za nim nie zaczęłaś pracować ze mną , pamiętasz jaką postać grałaś , jakie było twoje nędzne życie ? dzięki mnie teraz twoja rodzina ma gdzie spać i chyba nie chciałabyś aby wylądowali na ulicy ?!- tymi słowami , kompletnie mnie przybił , bałam się że mi to odbierze , wpadłam w bagno z którego nigdy nie wyjdę .
-Auućć , rozumiem przepraszam możemy iść - chciałam zakończyć rozmowę , ale mężczyzna przybił mnie do ściany , jedną ręką złapał za pośladki a drugą chwycił mocno za podbródek i szepnął
-Bądź dziś grzeczną dziewczyną i nie psuj niczego , bo inaczej twoja rodzinka i cały świat dowie się jaka naprawdę jest Darcy Evans - przed oczami pojawiła się tylko moja brutalna przeszłość aż nagle z opresji uratował mnie pewien chłopak
-Wszystko w porządku ?! - chłopak wyglądał na nieźle zdenerwowanego lecz jednak zachował zimną krew . Poznałam go od razu - Harry Styles . Na żywo o wiele bardziej przystojniejszy i wyższy.
-Ooo - mówił zakłopotany mężczyzna - tak wszystko w porządku , tylko rozmawialiśmy - noo jaka wymówka (pomyślałam) a mężczyzna odszedł do swoich biznesmenów.
-Nic Ci nie jest - ja kompletnie zażenowana sytuacją , którą zobaczył nie mogłam się odezwać , przyglądałam się jemu bardzo dokładnie . Ohh ta burza loków , zielone szklane oczka i ten .. no tym razem nie było uśmiechu tylko pytająca mina , ale i tak był słodki .
-Co ? Tak . Oczywiście my tylko rozmawialiśmy ...
__________________________________________________________
Hmm no nie wiem . Co myślicie ? 3 w nocy i nie mogłam spać , a akurat układałam sobie historie do tego bloga . Hmm w mojej głowie historia ciekawiej wyglądała . Ale mam nadzieje , że się nie zniechęcicie ; ) W kolejnym rozdziale może będzie mały flirt ;d
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz